Nie po drodze

~

Główna treść

Chiny - będziemy je jeść!

DATA: 16.09.2013

Chiny - będziemy je jeść!

Miesiąc na Chiny to niewiele, ale 30 dni w Chinach z zamiarem zobaczenia ich na rowerze to już przypadek beznadziejny... W kraju o fascynującej historii i bujnej przyrodzie, w którym mieszka blisko 20% całej światowej populacji musieliśmy obrać jakiś priorytet...

Zainspirowani pomysłem jednego z piłkarzy:

Zdecydowaliśmy... Będziemy je jeść!

Skomplikowana procedura wizowa, stawia nas w dość niekomfortowej sytuacji, dystans do pokonania jest duży, miejsc wartych do odwiedzenia wiele, a my wciąż nie wiemy ile mamy czasu...

Plan A (optymistyczny) zakłada, że przedłużymy ją  o miesiąc, wersji B (pesymistycznej) jeszcze nie ma... Trzymajcie kciuki bo inaczej albo będziemy musieli znaleźć sposób aby je "przeskoczyć", albo zostaniemy gdzieś w ich środku jako nielegalni imigranci :)

Wracając do tematu, to że fascynuje nas kuchnia orientalna, wiedzieliśmy od dawna... to że będzie tanio... słyszeliśmy... 

Tego jak jest w rzeczywistości nie spodziewaliśmy się w ogóle... 

JAK PRZEŻYĆ DZIEŃ ZA RÓWNOWARTOŚĆ 25zł? (koniecznie smacznie i oczywiście zdrowo!)

Przedstawiamy ŚNIADANIE z ulicy:

Ciasto naleśnikowe nadziewane smażonym jajkiem, parówką i mnóstwem innych już azjatyckich przypraw i dodatków... wszystko świeże, robione na naszych oczach. Jedzenie na świeżym powietrzu tylko nadaje całości uroku.

Wielka porcja, a cała przyjemność- 2,50zł !

Idziemy na OBIAD:

Zamówione ekscytującą metodą "chybił trafił", do tego oczywiście 2 wielkie miski ryżu i dzbanek chińskiej herbaty gratis. Koszt 10zł na osobę.

Po obiedzie czas na DESER!

Nie wszystko musi być azjatyckie... :) Skusiła nas atrakcyjna lodziarnia, na zdjęciu shake czekoladowy i lody robione na miejscu... Rachunek? 6zł/os. Wifi gratis (w naszej sytuacji połączenie idealne).

A przed snem... KOLACJA:

Uliczna budka z orientalnymi przysmakami (owoce morza, grzyby, makarony, warzywa i dużo rzeczy których nie potrafimy sprecyzować i sami nie wiemy czy chcemy znać całą prawdę :D), a wszystko w formie szwedzkiego stołu i w ulubionym miejscu spożywania czyli na ulicy! Posiłek do syta (w naszej wersji) ok. 6zł- osoba.


Pewnie nie jest to dość przekonujące dla wielbicieli "schabowego", ale dla nas to raj! 

A teraz pałeczki w dłoń i SMACZNEGO !